Posty

Papuga nie daje za wygraną

Obraz
Sarkofag to kolejny tom Serii z Papugą. Zuza Lewandowska wciąż jest numerem jeden. Ostrowski inwestuje w tę postać, słusznie uznając, że jej silna osobowość może ciągnąć całą serię. Poznajemy coraz to nowe zwyczaje ekscentrycznej prawniczki. „Zuza po wyjściu Wiśniewskiej długo jeszcze siedziała w fotelu i paliła extra mocne, co jakiś czas popijając je koniakiem [najczęściej stockiem]. Zebrało jej się na filozoficzne rozmyślania o życiu. Im więcej alkoholu absorbował jej organizm, tym głębsze były to przemyślenia.” Alkoholowe sesje zdarzają się Zuzie coraz częściej, zapija stres, szczęście (okazja do świętowania jest szczególna, zapewniam),a często pije bez okazji w towarzystwie złośliwej papugi i cierpliwego psa Borysa. Zołza jest bezczelna, jej ataki na władzę ludową ostre jak żyletki Polsilver, które wciąż kradnie gach współlokatorki Zuzy (patologia!). W końcu ten prostak Mariański postanawia ją zastrzelić. Oczywiście papuga przechytrza aparatczyków i kapitana Mariańskiego, bo jest…

Trzy siostry

Obraz
Katarzyna Puzyńska po raz kolejny funduje swoim fanom i nie tylko, wyśmienitą kryminalną rozrywkę. Jej najnowsza powieść Pokrzyk jest już jedenastą z cyklu opowieści o policjantach z Lipowa i nic nie traci na jakości. Daniel Podgórski i i przyjaciele stają wobec serii niezrozumiałych zbrodni, w których nic „nie trzyma się kupy”. Ginie dziennikarka lokalnego portalu, staruszkowie o zmienionym nazwisku, szalony malarz, przypadkowy narkoman…, a w latach 70. nastolatek zostaje spalony żywcem w stodole. W tle przewija się osoba znanej i lubianej Klementyny Kopp. Wprawdzie emerytowana policjantka jest osobą najbardziej podejrzaną, ale nie znaczy, że ona właśnie w finale okaże się wielokrotną zabójczynią. Klementyna??? Daniel Podgórski nie może uwierzyć w winę koleżanki i rozpoczyna własne, prywatne śledztwo. Pomaga mu Elżbieta Strzałkowska i romans odżywa na nowo. To jeden z piękniejszych wątków książki. Napisany tak dobrze, że czytelnik ma problem z oceną moralną, czy stanąć po stronie …

Mara czy Mala

Obraz
Kryminały Małgorzaty i Michała Kuźmińskich zyskały już swoją szufladkę – etnokryminały. Dla mnie jednak kryminały są dobre albo złe. Ten jest dobry. Bardzo dobry. Bohater zbiorowy to ulubiona przez Kuźmińskich mała społeczność – tym razem Dąbrowa Tarnowska na terenie historycznej Galicji. Rzecz dzieje się na dwóch płaszczyznach: historycznej i współczesnej. Rdzeniem tej pierwszej są kości odkopane w ogródku Sebastiana Strzygonia zwanego Bastianem, wiodącego bohatera wszystkich czterech powieści Kuźmińskich, ta druga to ponura zbrodnia dokonana w miasteczku, upozorowana na wypadek drogowy. Faktycznie coś wspólnego z morderstwem (uwaga! spoiler) ma lokalny bar, w którym wszyscy zeszli się, by oglądać mecz Wisły Kraków z Wisłą Płock (!). Nazwa naszej drużyny przewija się kilkukrotnie, a mordownia w Dąbrowie była jednym z nielicznych miejsc z Eurosportem, a więc i wrotami do wielkiego świata, Zabójstwo Władysława Wężyka, historyka bez dyplomu, męża i ojca, życiowego nieudacznika wnosi p…

Czasem warto zabić

Obraz
Powieść Petera Swansona to doskonały materiał na scenariusz filmowy kina sensacyjnego. Taki scenariusz powstał, a jego realizacją miała się zająć Agnieszka Holland, jednak do tego nie doszło. Swanson napisał wciągającą i trzymającą w napięciu książkę. Twórca to autor dwóch powieści, wiersz i opowiadań drukowanych w najważniejszych gazetach i magazynach. Mieszka w Somerville w Massachusetts. Fabuła rozpoczyna się od przypadkowego spotkania mężczyzny i kobiety w barze na lotnisku Heathrow w Londynie. Bogatego biznesmena Teda zagaduje tajemnicza rudowłosa kobieta, Lily. Rozmowa przy drinkach przeciąga się w raz z opóźnieniem samolotu. Ted opowiada Lily o swoim nieudanym małżeństwie i o podejrzeniach o niewierność żony. Gdy Lily pyta, co Ted zamierza z tym zrobić, on odpowiada, że chciałby  ją zabić. „No, to zabij.” Przerwaną przez boarding rozmowę będą kontynuować na pokładzie samolotu. Co wyniknęło z tej konwersacji, można przekonać się na kartach książki. Powieść pokazuje fabułę z punktu …

Ostra jazda

Obraz
Glajda. Łetej. Uślomprany. Podobnych słów i zwrotów – wziętych z potocznej, zasłyszanej mowy, a nie ze słownika poprawnej polszczyzny – jest w nowej powieści Ryszarda Ćwirleja naprawdę sporo. I od razu zwracają uwagę, że książki poznańskiego autora nie chcą być tylko sprawnie napisanymi kryminałami, które korzystają z mody na ten gatunek. Oczywiście, jako produktom wychodzącym naprzeciw zapotrzebowaniu na dreszcz napięcia nie można powieściom Ćwirleja niczego zarzucić: mają wyrazistych bohaterów (zarówno po dobrej, jak i po złej stronie mocy), umiejętnie budowaną intrygę, która naprawdę wciąga (wielu moich czytelników przyznaje, że wskutek lekturowej pasji potrafią ucierpieć inne aspekty życia), przed wszystkim zaś autor znalazł pomysł, by połączyć je w cykle, czyli w literackie seriale. A jak wiadomo seriale to ostatnio coś, co wprawia świat w ruch.
„Ostra jazda” jest najnowszą powieścią z wymyślonego przez Ćwirleja cyklu neo-milicyjnego, który płynnie przeszedł – zgodnie z polskimi p…

SORGE

Obraz
Nawet najbardziej namiętne czytelniczki współczesnej polskiej literatury dla kobiet przyznają, że jej podaż zaczyna niepokojąco przerastać popyt. Podczas rozmów przy bibliotecznej ladzie coraz częściej zauważają – mam tu na myśli także zwykłe wielbicielki chick-litu, niekoniecznie Eleny Ferrante –że ilość autorek i tytułów, serii i cyklów, sag i sezonów zaczyna przechodzić w jakość masowego przemysłowego produktu. Czyli niekoniecznie w tę jakość, której oczekujemy od przedmiotu z zadrukowanymi (bądź wyświetlanymi na ekranie) stronami zwanego książką. Moje czytelniczki stosują zwykle dwie strategie obronne: jedne wracają do społeczno-obyczajowej klasyki (klasyką może tu być wczesna Katarzyna Grochola, czy nieco już zapomniana Monika Szwaja), a inne zaczynają się rozglądać po półce z polskimi nowościami uważniej i kapryśniej. Niekiedy decydując się na rzecz do tej pory niebywałą: na podjęcie lekturowego ryzyka, na wybór książki, która nas poprowadzi nie wiadomo dokąd. I właśnie takie je…

Inżynier dusz

Obraz
Nie ma takiej zbrodni, która nie mogłaby narodzić się w głowie człowieka. Dobitnie przekonuje się o tym czytelnik po lekturze kryminału Boskaproporcja nowego polskiego autora Piotra Borlika. Choć wydawałoby się, że wszystko zostało już powiedziane na rynku makabry, to zły bohater powieści zaskakuje swoją kreatywnością i okrucieństwem. W zamkniętej dla zwiedzających części parku Oliwskiego zostaje znaleziona martwa kobieta. - Szukał zwłok na ziemi, podczas gdy miał przed sobą prawdziwe dzieło sztuki. Inaczej nie mógł tego nazwać. Ciało przytwierdzone do pnia [palmy] wyglądało, jakby wyrastało prosto z niego. Wrażenie potęgował fakt, że w całości pokryte było zielonymi roślinami - człowiek, który odkrył pierwszego trupa z trudem ukrywa fascynację. Dodajmy, że zielone roślinki to była czterolistna koniczyna, a liny, którymi spętano ciało sporządzono z ludzkich jelit. Ofiarami psychopaty padają nieprzypadkowo wybrane kobiety, zamordowane w równie wyrafinowany sposób.     Bohaterowie pier…