poniedziałek, 27 maja 2013

Demony na smyczy

Demony na smyczy to już druga przeczytana przeze mnie książka Anny Onichimowskiej, a dowiedziałam się o niej w Chotomku na zajęciach Śmieci w sieci w cyklu Gadu-gadu z książką. Zapowiadała się interesująco, więc  książkę wypożyczyłam i przeczytałam.
Demony na smyczy to trzecia część przygód Komety, Jacka, Kamila oraz Grażyny. W poprzednich książkach autorka poruszyła takie problemy jak uzależnienie od narkotyków, alkoholu, sekty. Tym razem pisarka skoncentrowała się na kwestii Internetu, a dokładniej portali społecznościowych.
W tej części bohaterowie wychodzą na prostą. Każdy z nich stara się walczyć i panować nad swoimi  demonami. Raz udaje się im to lepiej, raz gorzej, ale starają się, a to już jest przecież bardzo dużo. W Demonach  na smyczy każdy
z bohaterów ma swoje pięć minut.
Opisywana historia bardzo mnie „wciągnęła”. Szczególnie momenty,
w których Kometa przybiera coraz to nowe „twarze”. Raz mogła być ostrą punkówą, potem trzydziestolatkiem karierowiczem, by móc następnie przeobrazić się w Kometę lub w Alę. Moim zdaniem, dziewczyna ma wielki problem z rozpoznaniem swojego prawdziwego „ja”. Tkwi gdzieś pomiędzy szaloną oraz spontaniczną Kometą a dobrą, wrażliwą i delikatną Alą. Te dwie osobowości łączy jednak miłość do Jacka
. 
Książkę polecam osobom, które bardzo jednostronnie oceniają Internet
i sądzą, że jego zawartość to dobro doskonałe. Nie są świadomi zagrożeń w sieci lub myślą, że użytkownik Internetu może czuć się anonimowy, nawet jeśli popełni cyberprzestępstwo. Może zmienią zdanie po przeczytaniu tej książki.


                                                       Oliwia Adamkiewicz
                                                      uczennica kl. I a Gimnazjum nr 6 w Płocku
                                  uczestniczka Projektu Akademii Orange  Gadu-gadu z książką



niedziela, 5 maja 2013

Wszystko inne poczeka




Wszystko inne poczeka Barbary Ciwoniuk to powieść o czterdziestolatce, która znalazła się na życiowym zakręcie i postanawia diametralnie odmienić swoje dotychczasowe życie.
Powiecie - historia, jakich wiele i w literaturze, i w życiu.
Owszem, takich książek powstało wiele. Czyta się je wprawdzie lekko, łatwo i przyjemnie, jednakże po ich lekturze w pamięci nie pozostaje za dużo, w przeciwieństwie do tej pozycji.
Czterdziestoletnia kobieta pomaga obcemu, bezdomnemu mężczyźnie ukryć się przed policją. Proponuje mu dach nad głową i pomoc w znalezieniu pracy. Ona – kobieta dojrzała, wykształcona, i on – młodszy, nieokrzesany, były więzień skazany za gwałt…
To opowieść o rodzeniu się trudnego do zaakceptowania uczucia, które nabiera barw powoli, w miarę poznawania się dwojga zupełnie obcych sobie ludzi.
I na przekór wszystkim i wszystkiemu, między nimi rodzi się wielka miłość, ale czy stereotypy  narzucone przez społeczeństwo nie przeszkodzą w jej spełnieniu?
Niektórym może wydawać się, iż opisane w książce wydarzenia są kompletnie odrealnione i trudno uwierzyć w możliwość spotkania się z nimi w rzeczywistości – należy jednak zauważyć, że jest to tylko przykrywka dla głębszych przesłanek ukrytych wewnątrz treści.
Powieść Barbary Ciwoniuk niesie za sobą przesłanie, że nie należy nikogo skreślać ani odrzucać tylko i wyłącznie ze względu na błędy, jakie popełnił w swojej przeszłości.
Uczy, że każdy człowiek tak długo jak żyje zasługuje na kolejną szansę.

Zaintrygowała mnie ta pisarka – mimo iż znakomita większość jej dzieł przeznaczona jest dla młodzieży, a ja już ten próg przekroczyłam jakiś czas temu.
Autorka ma niesamowicie lekkie pióro, „czyta się ją” rewelacyjnie.
Książkę polecam, bo przeczytać warto.

                                                                                                                      Jolczyk