czwartek, 27 lipca 2017

Bezsilni



Książka pt. "Bezsilni" została zaliczona do kryminałów, choć tak naprawdę niesie ze sobą przesłanie nie tylko sensacyjne. Wątek morderstw, które zostały popełnione w małym fińskim miasteczku, to temat, wokół którego osadzone są losy policjantki pochodzącej z Węgier, jej kolegów oraz pakistańskich uchodźców. Autorka poruszyła zjawisko uchodźstwa od tej ludzkiej strony. Choć temat ten nie jest nam obcy, przewijał się w mediach, toczyły się polityczne rozgrywki, to w tej książce mogliśmy poznać nie tyle problem, co po prostu człowieka uciekającego i próbującego odnaleźć swoje miejsce poza rodzinnym krajem. Kati Hiekkapelto w delikatny sposób kreśli obraz obozów dla uchodźców, sylwetki ich przeciwników i zwolenników. A wszystko to dzieje się w czasie śledztwa.
Różnorodności dopełnia pojawienie się gangów narkotykowych, które opanowują skandynawskie miasta. I choć mogłoby się wydawać, że tematów jest wiele, Kati Hiekkapelto w umiejętny sposób połączyła ze sobą wątki. Czytając, nie odnosi się wrażenia galimatiasu, wszystko jest przemyślane i poukładane.
Choć już od początku wydaje się, że wszystko, no prawie wszystko jest jasne i wiemy, kto kogo zabił, okazuje się, że karty zostały odsłonięte dopiero na koniec. Autorce Kati Hiekkapelto należą się brawa.

Joanna

Kati Hiekkapelto Bezsilni. Warszawa 2017.

środa, 26 lipca 2017

Georgia Maybe Time



Czy "Gaumardżos" jest książką podróżniczą? Choć w takiej kategorii otrzymała nagrodę, to sami autorzy zastanawiają się, czy to przewodnik, książka podróżnicza, a może zbiór reportaży. Rzeczywiście stworzyli książkę, która jest kompilacją wszystkich wymienionych gatunków. Dodatkowo znajdziemy w niej nieco historii i przeżyć wojennych Gruzinów. Wszystko „zlepione” w udaną całość.
Poznajemy tu Gruzinów jako wesołych, gościnnych, bardzo dużo pijących, o mocnych głowach, spóźniających się ludzi, bo, jak sami tłumaczą, żyją trybem Georgia Maybe Time. Kochają kulturę ludową i z nią się utożsamiają. Choć zostali poturbowani walkami, to jednak nie przestali patrzeć na świat optymistycznie. Mają w sobie ból wojen, który do dziś wyciska łzy: "Wojna to najgorsze, co może być. Ludzie przestają być ludźmi, to już nie jest człowieczeństwo." - opowiada pani Olga, która oprowadza po Muzeum Stalina w Gori.
Anna Dziewit-Meller poruszyła ciekawą kwestię, a mianowicie sytuację kobiet w Gruzji. Przedstawiła ich obraz, który jest nieco sprzeczny. Zauważa paradoksy gruzińskie, które po kolei przytacza.
Jeśli mowa jest o Gruzji, to nie unikniemy zadania pytań: Czy w Gruzji jest bezpiecznie? Czy małżeństwo Meller nie przedstawiło przesłodzonego obrazu Gruzinów? Na to ostatnie znajdziemy odpowiedź w dodanym rozdziale: "Każdy ma takich Gruzinów, na jakich sobie zasłużył." Jak wszędzie,  są ci źli i dobrzy, oni trafili na dobrych ludzi.
Jest jeszcze jedna kwestia, która ucieszy fanów Katarzyny Pakosińskiej, której poświęcono część książki. Dotyczy ona powiązania Pakosińskiej z pewnym Gruzinem. Można ją poznać z nieco innej strony - Georgialiki. Książka pakosińsko-gruzińska.

Podsumowując, Gaumardżos!... to bardzo ciekawa pozycja książkowa traktująca o Gruzji, tej sprzed lat, a nawet sprzed wielu, wielu lat, a także tej współczesnej. Opowiada o ludziach, którzy cieszą się życiem, chwalą je i dziękują za Gruzję pomimo tego, że część z nich ma za sobą ciężkie chwile. Książka zawiera zdjęcia z podróży autorów, dzięki którym zaciekawia i pobudza w Czytelniku chęć bliższego poznania Gruzji, jej doświadczeń, krajobrazów, zwyczajów, ludzi, no i, jak się dowiadujemy z książki, wyjątkowego jedzenia. Dobrze, że została uzupełniona o dodatkowy rozdział. Lektura godna polecenia dla każdego - dlatego Gaumardżos! - życzę Ci zwycięstwa! Na zdrowie!

Joanna

Anna Dziewit-Meller, Marcin Meller Gaumardżos! Opowieści z Gruzji.