piątek, 16 marca 2012

Dziki szczaw



     Dziki szczaw to powieść skierowana do młodzieży, ale… powiedziałabym, że z niemałym smakiem przeczytają ją także dorośli,  do czego gorąco zachęcam.
Łucja, Mirek i Sławek, czyli bohaterowie, są nastolatkami. O pierwszej miłości, zauroczeniach i życiowych wyborach najlepiej czytać, kiedy samemu ma się naście lat. Ale w książce jest drugie dno: w perypetiach młodzieży odbija się historia poprzedniego pokolenia, podobna, bo też mająca w tle różnice między „miastowymi” a tymi ze wsi. Czy potoczy się tak samo?
     Poza odwiecznym konfliktem: miasto – wieś, splata się także teraźniejszość z przeszłością. Jednak mimo rozwoju cywilizacji, techniki, dostępności informacji, pewne sfery życia  pozostają niezmienne,  są to miłość, zazdrość i marzenia.
Akcja powieści rozgrywa się w ciągu kilkunastu lipcowych dni w małej wiosce nad Pilicą, w środku pachnących żywicą lasów, z dala od wielkich miast, gdzie Dorota spędza urlop z 15-letnią córką Łucją. Przyjechały do miejsca wakacyjnych wspomnień z dzieciństwa i młodości Doroty.
Łucja spotyka tu Mirka, miejscowego chłopaka, który właśnie dostał się do technikum w pobliskim miasteczku, szkoły wybranej mu przez ojca, mimo że zainteresowania chłopca idą w zupełnie innym kierunku.
Słońce grzeje, serca zaczynają drżeć, ale trudno im się zbliżyć, nieraz nawet zwyczajnie porozumieć - wyraźnie widać różnicę między dziewczyną z miasta a chłopakiem ze wsi: ona zachwyca się świnkami wietnamskimi w gospodarstwie agroturystycznym, dla niego świnia to świnia - nad czym się tu roztkliwiać? Ona, mająca doskonałe, przyjacielskie relacje z matką, nie może się nadziwić, że za kogoś wybierają rodzice - on boi się sprzeciwić ojcu. Mnożą się nieporozumienia i przeszkody. Wreszcie zjawia się "ten trzeci", Sławek...
      Powieść jest ciepła, pełno w niej słońca, zapachów i koloru, czyta się lekko i przyjemnie. Opisy otoczenia przedstawione są tak obrazowo, że oczyma wyobraźni widzi się wieś, okolicę i cały barwny folklor.
Urzeka też humor – nie nachalny, nie wysilony, a subtelny i lekki;  słowny i sytuacyjny. Widać, że autorka jest wnikliwą obserwatorką życia, z doskonałym okiem do szczegółów.
  Wkrótce, 11 kwietnia, ukaże się kolejna powieść Agnieszki Gil- Herbata z jaśminem. Po przeczytaniu fragmentów, z niecierpliwością czekam na całość.

Iwona L