Posty

Policjantka na kozetce

Obraz
Komisarz Liza Langer i młody profiler Orest Rembert to nowy duet w polskiej literaturze kryminalnej. On, stawiający pierwsze kroki na polu operacyjnym, ona, kobieta po przejściach najpierw są wobec siebie nieufni, potem rodzi się między nimi coś w rodzaju fascynacji. Nie pierwsza to taka para i zapewne nie ostatnia. Razem mają stawić czoło seryjnemu mordercy, który okrutnie okalecza swoje ofiary. „Ślepiec” jest bardziej psychologicznym thrillerem, niż powieścią sensacyjną. Ma w sobie coś z klimatu „Milczenia owiec”. Pełna niedopowiedzeń powieść, z wyrazistym czarnym charakterem. Ale po kolei. Najpierw policjantka. Zaledwie rok po nagłej śmierci narzeczonego, męczona ciągłym poczuciem straty, rzuca się w wir pracy i nie ustąpi, póki nie złapie psychopatycznego mordercy… Sama chodzi do terapeuty, a teraz ma pracować z profilerem, który przy pierwszym spotkaniu przejrzał ją na wskroś. W ogóle opis sesji z pomocną wizualizacją „deszczowego psa” to jeden z lepszych fragmentów w książ...

Szanujmy wspomnienia

Obraz
Na naszych oczach dzieje się coś niezwykłego. Płocczanie spotykają się, aby porozmawiać o najprostszych sprawach. Dzieciństwie, młodości, pierwszych fascynacjach szkolnych, bułkach, jakie kupowali w sklepie u Pelasi (w miejscu obecnego Klubu Rock ‘69). W ogóle dusza dziecka i dojrzewającego człowieka jest jak gąbka, chłonie wrażenia i osadza je w pamięci już na zawsze.   Grupa młodych mieszkańców naszego miasta (z zespołu muzycznego SANTIAGO przy parafii św. Jakuba i nie tylko) zapragnęła sięgnąć po zasoby wspomnień swoich babć i dziadków i innych zacnych seniorów. „W swojej pracy   (jestem lekarzem) często rozmawiam ze starszymi ludźmi. W rozmowach tych niejednokrotnie przebija się poczucie osamotnienia, bycia niepotrzebnym w pędzącym do przodu świecie”, pisze koordynatorka projektu Ewa Magierska. Bohaterowie najnowszego wydawnictwa Książnicy Płockiej urodzili się zwykle w latach 20., 30., 40. ubiegłego wieku. Z tej racji mogą dzielić się swoim życiowym doświadczeniem ...

Trzy mądre małpy

Obraz
W zasadzie to nie wiem dlaczego nie pisaliśmy dotąd o serii kryminałów pod psem Marty Matyszczak. Niedawno ukazał się czwarty tom „Zło czai się na szczycie”, a na koniec stycznia zapowiadany jest kolejny. Książka znalazła się w rankingach najbardziej poczytnych pozycji 2018 roku. Wszystkie części łączą bohaterowie: trochę nieudany prywatny detektyw Szymon Solański, jego trójnogi kundelek Gucio i przyjaciółka Róża Kwiatkowska, co chwila ładująca się w nowe kłopoty. Tercet to zaiste niezwykły w polskiej literaturze kryminalnej. Do tego intryga w znacznej części opowiedziana jest z perspektywy psiego nosa, co oznacza, że zwierzak jest narratorem przedstawianych przygód. „Zło czai się na szczycie” dzieje się w nieistniejących (tak zapewnia autorka) Zdrojowicach na Żywiecczyźnie. Nasycona jest atmosferą rodem z horroru, już w pierwszej scenie z betonu wystaje stopa w dobrej jakości bucie. Aż dziw bierze skąd na polskiej prowincji tyle grozy? Otóż, proszę państwa, z ludzi. Z ludzi w...

Kabała i czerwone nitki

Obraz
Morderstwa ludzi pozornie niezwiązanych ze sobą łączy jedno - kawałek czerwonej nitki znaleziony przy denacie. Medyk sądowy Marek Zadrożny jest przekonany, że popada w paranoję, gdyż nikt poza nim nie widzi w tym żadnego związku. Jego zaś, przystojnego mężczyznę ze skalpelem w ręku, czerwone nitki zaczynają prześladować. Autorka poczytnych powieści Katarzyna Berenika Miszczuk jest z wykształcenia lekarką, sporo więc w jej najnowszej książce Paranoja szczegółów medycznych.  Nie oszczędza czytelnikom opisów sekcyjnych, łącznie z krótkim wykładem, jak powstrzymać torsje. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie, że powieść jest bardziej thrillerem medycznym niż kryminałem, zgodnie z opisem okładkowym. Osobiście wolałabym, żeby było odwrotnie.  Nie mniej jednak książkę dobrze się czyta. Sylwetki bohaterów są lepsze niż fabuła. Powraca znana z poprzedniej powieści lekarz w trakcie specjalizacji z psychiatrii Joanna Skoczek, lecząca traumę po wypadkach opisanych w Obsesji . Mar...

Zbrodnia z Płockiem w tle

Obraz
Mecenas Zuza Lewandowska, niepiękna, już nienastoletnia, o ekstrawaganckim sposobie bycia to najbardziej udana składowa kryminału Jacka Ostrowskiego „Paragraf 148”. Ze stricte kobiecych zachowań prezentuje jedynie upartą walkę z owłosieniem na nogach. No dobrze, miała też romans… A poza tym pali, pije, klnie jak szewc i w męskim świecie czuje się jak ryba w wodzie. Nawet przyjaciół szuka wśród wędkarzy. Mieszka w towarzystwie gadającej papugi ary (prezent od wdzięcznego klienta), w rodzinnym mieszkaniu z dokwaterowanymi lokatorami. „Patologia po prostu!” Po zacnym, prawniczym rodzie Lewandowskich zostały Zuzie dwa pokoje i wspólna łazienka. Wśród jej rozlicznych lektur jest na przykład Łuk Triumfalny , gdzie znajdziemy między innymi takie słowa: „Ale kimkolwiek się jest, poetą, półbogiem, czy idiotą, spada się co parę godzin z nieba, żeby oddać mocz.” W sam raz pasuje do autoironicznego dystansu, jaki wobec siebie i świata utrzymuje Zuza. Jeszcze wspomnieć należy o kompleksie wobec...

Kryminał z baśni rodem

Obraz
„Po prostu petarda!” krzyczy z okładki „Dziewczynki z zapalniczką” Mariusza Czubaja Katarzyna Bonda. Może to nie do końca prawda. Najnowsza, mocno promowana powieść autora, jest kryminałem nie wybuchowym, ale psychologicznym. W sylwestra 2010 roku zostaje zamordowany Jacek Szymon, dawny przyjaciel i mentor Rudolfa Heinza, bohatera wcześniejszych kryminałów Czubaja. Wiele lat wcześniej, w willi na Brynowie odkryto okrutnie okaleczone zwłoki 6-letniej dziewczynki. Do tego z więzienia wyszedł właśnie, bezwzględny kryminalista, wróg Szymona i Heinza. Śledzi każdy jego krok. Komisarz, mimo depresji, musi wrócić do śledztwa. Ze względu na pamięć o Szymonie i… zlecenie gangstera. Dziewczynka była bratanicą człowieka mafii. To tyle jeśli chodzi o intrygę. Nie ona jest w tej książce najważniejsza.     O wiele bardziej istotna jest gra, która toczy się w umyśle bohaterów. Heinz, żeby odkryć, kto zabił musi wejść w skórę Szymona, podążać śladem jego myśli. Kluczową rolę o...

W krainie Proroka

Obraz
Radosław Lewandowski zamknął wydaną niedawną książką swoją tetralogię o wikingach. Jego bohaterowie zakończyli swoją odyseję na żyznej Sycylii. Drużyna wojów pod wodzą saekonunga Kolbjørna Krzywe Zęby przemierza kalifat Kordoby i tylko dzięki przebiegłości, godnej samego Lokiego, udaje się im ujść cało z rąk wielkiego wezyra. Główne wątki zostały rozwiązane, zamknęły się ziemskie losy Erika Erykssona – młodego wikinga, który wraz z oddziałem najemników trafił do kraju Maurów oraz Oddiego – syna renegata Asgota Czerwonej Tarczy.   Przy okazji stoczono wiele bitew, przelano wiele krwi, a do Walhalli trafiło wiele dzielnych wojowników. Tyleż samo świętować będzie w krainie Allaha, a i do Raju trafią niektórzy. Jednych i drugich nazywa Lewandowski wyznawcami Jednoboga. Wikingowie nie pojmują monoteistycznych religii, ale dopóki ich strażnicy płacą złotem, dopóty są dla wojów z północy dobrymi partnerami. Tym razem książka Lewandowskiego jest typową przygodówką, jeśli dokładni...