Dwa szczeble wyżej
Nie każdy zdecydowałby się na tak boleśnie szczerą książkę. Z
jednej strony to historia o tym, jak rozwaliło się życie 40-latka, z drugiej o
rozwinięciu wielkiego biznesu charytatywnego przez dwóch mężczyzn. Rafał
Chmielewski jest obecnie prezesem zarządu w Stowarzyszeniu na Rzecz Wspierania Aktywności Seniorów „AS”. Najbardziej znanym
przedsięwzięciem stowarzyszenia jest sieć restauracji „Gary Babi Krysi”.
Panowie Michał (wcześniej instruktor w ośrodku kultury) i Rafał, na ów czas
pozostający bez pracy początkujący alkoholik, podjęli się pomocy seniorom. O
Michale wiemy mniej, no może poza tym, że wyciągnął Rafała z dołka, a
także wiele pomysłów i otuchy wniósł do stowarzyszenia.
Autor wychował się w dużej rodzinie, od dzieciństwa pomagał
rodzicom w pracy m.in. w sprzedaży i zaopatrywaniu sklepów. Dziś by to nie
przeszło, pisze. Jak miał 17 lat,
wstawał z ojcem o 4 rano, a potem szybko wyruszał do szkoły.
W dorosłym życiu panowie Rafał i Michał, mieszkając w Mławie, dostrzegli lukę
na rynku pomocowym i tak zaczęła się praca dla seniorów. Kiedy coraz więcej
ludzi przychodziło do Centrum Aktywnego Seniora spędzać czas i szyć razem
skrzaty Helpiki, sprzedawane w Internecie, panowie przerazili się nieco
skalą odzewu. Było więcej amatorów na skrzaty, niż rąk do pracy. Podjęli nawet
współpracę z siecią handlową Carrefour, ale ta nie była do końca
satysfakcjonująca.
W końcu nie mogli realizować się w pomocy jak harcerze,
konieczna była profesjonalizacja. Znana ekspertka Barbara Kucharska z Mazowieckiego Centrum Polityki
Społecznej pokazała, w czym problem. „Nikt wam nie uwierzy, że pracujecie za
darmo. Musicie zrobić to w sposób profesjonalny. Przy takich zyskach i coraz
większej skali działalności, nie możecie tego tak robić. Bo to rodzi plotki,
domysły wywołane przez zwykłą ludzką zawiść. Powinniście mieć kontrakty lub
umowy o pracę. W przeciwnym razie wejdziecie na grząski grunt.” To była
bezcenna rada. Posłuchali i nie żałują.
Gastronomia w Centrum Aktywnego Seniora w Mławie pojawiła się
za sprawą pani Krystyny. Po prostu przyszła któregoś dnia. Prezes zaproponował
jej wspólne szycie albo ogólnie satysfakcjonującą obie strony obecność. „Rafał,
ja umiem szyć, ale nie lubię. (...) Ja mogę gotować. Jestem emerytowaną
kucharką, 30 lat zaiwaniałam przy weselach. To najlepiej mi wychodzi,
zawsze w to człowiek wkładał całe serce.”
Tak pojawiły się obiady dla seniorów, a potem „Gary Babi
Krysi” (z nazwą od imienia pierwszej „kucharki”). „Gary” od początku, najpierw
w Mławie, a teraz w dwóch punktach w Płocku cieszą się powodzeniem. Idea
jest taka, że seniorzy członkowie stowarzyszenia płacą połowę ceny za obiad,
reszta posiłków jest sprzedawana komercyjnie. Królują dania kuchni polskiej, w
tym schabowy, który ledwo mieści się na talerzu. Jest też restauracja wyłącznie
komercyjna „Salonik Babci Krysi” w dawnym „Akapicie” na Starym Rynku w Płocku.
Na stronie internetowej „AS-a” można też kupić tak zwany „zawieszony
obiad” (pomysł Michała rodem z Włoch) i wtedy jeden z najbardziej
potrzebujących klientów „Garów” dostaje posiłek za darmo. Codziennie wydawane
jest kilkaset obiadów.
„AS” i sieć gastronomiczna to także praca dla wielu ludzi.
Część z nich - solidna i obowiązkowa
przychodzi i zostaje na dłużej, część - z
połamanymi kręgosłupami nie może zaakceptować, np. stałej dyspozycyjności.
Prezes, pomny na swe własne doświadczenia, próbuje dać każdemu szansę. Teraz opisuje
swoje wybory w książce. Pamięta
dziewczynę z domu dziecka, którą traktował jak własną córkę (Rafał ma jedynego
syna Juliana). Na którąś Wigilię pojechał impulsywnie z prezentem dla niej i
jej córki Amelki. Dziewczyna w „Garach” nie wytrwała, ale do dziś utrzymują
kontakt.
Autor książki z łatwością używa słów, widać, że traumatyczne
doświadczenia nie przeszkadzają mu w dobrym pisaniu. Pomoc stała się jego pasją
i celem w życiu.
„To nie tylko podręcznik profesjonalizacji Stowarzyszenia >>Aktywny Senior<<, ale przede
wszystkim życiowa lekcja z morałem, że nawet najtrudniejsze chwile mogą
prowadzić do wielkich osiągnięć, jeśli tylko zdecydujemy podnieść się z
kolan, otrzepać z brudu przeszłości i iść dalej, zaczynając od początku tworzyć
życie, które może stać się wzorem dla innych. Jeśli szukasz iskry, która
rozpali w Tobie pragnienie zmiany, >>Dwa Szczeble Wyżej<< jest
książką, którą musisz przeczytać.” (z okładki)
Milena
Rafał Chmielewski, Dwa szczeble wyżej, Mława 2024

Komentarze
Prześlij komentarz