Posty

Na wieki wieków amen!

Grafika
  Już po raz czwarty Płock stał się tłem serii kryminałów „z papugą”. Najnowsza książka Jacka Ostrowskiego nosi wiele mówiący tytuł Świrus . Bohater tytułowy, płocczanin Janek Paprocki dotknięty jest częściową amnezją po zderzeniu na własnym balkonie z radzieckim sputnikiem i Zuza pomaga mu stanąć po jasnej stronie mocy. Kamienica przy Bielskiej została zmieciona z ulicy. Brzmi absurdalnie? Ostrowski wspomina zarówno o eksperymentach kosmicznych, jak i zaburzeniach dysocjacyjnych. Umówmy się zatem, że nadal pozostajemy w kręgu literatury kryminalnej, a nie sf. Tak więc jest zimny trup i szczypta humoru. Ekscentryczna mecenas Zuza Lewandowska, znana z upodobania do ciętego języka i mocnych papierosów maszeruje po ulicach Płocka mierząc się tym razem z sekretarzem partii Wiśniewskim i warszawskim gangsterem Turskim. Jak zawsze broni osób i spraw przegranych. Na specjalne  okazje ma schowane cygara… Kobieta z cygarem to niespotykany obrazek. Niech się prowincjusze uczą. W końcu wielki świ

Kocie chrzciny: lato i zima w Finlandii

Grafika
  Kocie chrzciny: lato i zima w Finlandii -  Małgorzata Sidz   Kolejny wyjątkowy reportaż wydawnictwa Czarne. Autorka Małgorzata Sidz, choć z wykształcenia japonistka, zabiera czytelników wcale nie do Japonii, a do kraju Muminków i Świętego Mikołaja. Stereotypowo? Tak, ale kto, jak nie absolwentka uniwersytetu w fińskim Turku może stereotypy obalić i najlepiej opowiedzieć nam o życiu codziennym, kulcie pracy i świętowaniu w Finlandii, ponoć najszczęśliwszym kraju na świecie? Czy Finowie są szczęśliwi? Czy to tylko kolejny stereotyp? Według autorki potrafią się bawić bez szczególnych okazji. Pretekst zawsze się znajdzie, choćby tytułowe kissanristiäiset – kocie chrzciny, czyli błahy pretekst do zabawy i… picia. Książka Małgorzaty Sidz pozwala bliżej poznać naród, o którym w Polsce wiemy chyba wciąż zaskakująco mało. Dowiadujemy się na przykład, że pozornie chłodni Finowie upodobali sobie gorące, argentyńskie tango, dodając do niego jednak rosyjską melancholię. Rokrocznie organiz

Tancerka i zagłada. Historia Poli Nireńskiej

Grafika
  Tancerka i zagłada. Historia Poli Nireńskiej Weronika Kostyrko Tancerka i zagłada. Historia Poli Nireńskiej Weroniki Kostyrko to jedna z wielu ostatnio na rynku książek ukazujących historie żydowskie. Jest to fascynująca opowieść o ikonie tańca, która całe życie starała się spełnić swoje marzenie o tańcu. Książka Kostyrko to pierwsza tak pełna biografia urodzonej w Warszawie żydowskiej tancerki. Wieloletnia praca, na którą składały się poszukiwania informacji w różnych częściach świata, analiza listów, dokumentów, zdjęć, spotkania z członkami rodziny i znajomymi Nireńskiej i jej męża Jana Karskiego pozwoliły autorce na spisanie niezwykłej historii. Dzięki lekturze książki czytelnik podróżuje do Niemiec, Austrii, Wielkiej Brytanii i Stanów Zjednoczonych. Poznajemy Nireńską jako wybitną tancerkę modern, kobietę o silnym charakterze, a jednocześnie bardzo wrażliwą i kochliwą biseksualną kobietę. Czasy, w których przyszło jej żyć wywarły na niej piętno na całe życie – gdyby nie za

JEZIOROWSCY...

Grafika
  Przystępując do czytania książki miałem sporo obaw. Znany mi był opis bohaterskich wyczynów 12-letniego Tadzia Jeziorowskiego, który 100 lat temu w trakcie obrony Płocka przed bolszewikami, stanął na barykadzie u boku walczących żołnierzy. Bałem się, że monografia poświęcona jego rodzinie będzie tylko powielać znane już fakty, a CV Tadka zdominuje książkę. Podniosły, momentami wręcz patetyczny wydźwięk prologu, jak i wiele, wydawać by się mogło, luźnych i przesadnych odniesień do wielkiej historii tylko wzmagał początkowo moje obawy. Niesłusznie.   Autorka zgrabnie łączy historię Jeziorowskich dopisując jej „wirtualne” wątki, aby spoić je w ciąg zdarzeń przyczynowo-skutkowych. Chwilami sięga wręcz po styl dochodzeniowo-badawczy pytając o anonimowe osoby i zdarzenia, które być może nigdy nie miały miejsca. Otulina historyczna losów Jeziorowskich czyni z książki quasi-epopeję poświęconą żywej tradycji patriotyzmu wyrażającego się przez pozytywistyczną pracę u podstaw, służbę ojczyźni

Zacna sztuka taksydermii

Grafika
  Są. Martwe. Wypchane. Ze szklanymi oczami. Ogarniają świat, który przestał istnieć 26 kwietnia 1986 roku po wybuchu w elektrowni atomowej w Czarnobylu. Towarzyszą morderstwom, inscenizowanym w zonie. Do Prypeci i Strefy Wykluczenia wokół Czarnobylskiej Elektrowni Jądrowej dziś organizuje się wycieczki. Uczestnik jednej z takich eskapad znajduje makabrycznie wyeksponowane zwłoki syna niegdysiejszego wysokiej rangi aparatczyka partyjnego w Prypeci. Oficjalne śledztwo prowadzi funkcjonariusz ukraińskiej policji Josif Melnyk i wynajęty przez ojca ofiary były gliniarz o bogatej przeszłości Aleksander Rybałko. Melnykowi pomaga policjantka o polskim nazwisku Galina Nowak. „Jaskółki z Czarnobyla” Morgana Audica, Francuza (!), to najlepsza powieść, jaką ostatnio czytałam. Nie powinien zwieść nikogo jej gatunek. Jeśli ktoś nie lubi sensacji, to przynajmniej powinien podjąć próbę lektury. Książka ma bogate tło obyczajowe rozwinięte w trzecioosobowej narracji. Dzieje się w dwóch planach czaso

Sted powraca

Grafika
Siedzę w domu. Koronawirus szaleje za oknami. Sięgam po książki, żeby zapomnieć, żeby zająć czymś myśli. Lubię biografie. Dają mi możliwość poznania ludzi znanych i mniej znanych. Szczególnie bliskie mi są biografie literackie. Kiedy poznam autora książek, łatwiej jest mi zrozumieć jego teksty. Dlaczego wybrałam wspomnienia o Edwardzie Stachurze? Kiedy umarł, miałam 18 lat. Wchodziłam w wiek dorosłości pod koniec lat siedemdziesiątych. Czasy były trudne. Brak podstawowych produktów, kolejki, szarość ulic. Młodym potrzebny był idol. Wybraliśmy Stachurę. Poeta, prozaik, tłumacz, autor piosenek i podróżnik wydawał się nam być człowiekiem wolnym, niezależnym, całkowicie nieuwikłanym w politykę. Ubrany w dżinsy (powiew Zachodu) z nieodłączną gitarą wędrował po Polsce i świecie, spotykał się z czytelnikami, śpiewał. Nieograniczony niczym ptak. Jego legenda rozrastała się z ogromną siłą i trwała do końca lat osiemdziesiątych. Z czasem popularność Stachury zmniejszyła się. Zmieniły się

Lekarstwo na złamane serce

Grafika
Kwarantanna. Za oknem piękny dzień. A ja mam ochotę na morderstwo. Morderstwo wyrafinowane choć „z przymrużeniem oka”. Wybieram książkę Alka Rogozińskiego „Miłość ci nic nie wybaczy”. Jest to już trzynasta (chyba nie pechowa) powieść księcia czarnej komedii. Autor wkracza ze swoimi bohaterami w świat polityki. W sposób komiczny przedstawia absurdy z nim związane. Brudne interesy, walka o głosy, przekupstwo to tylko tło do prawdziwej zbrodni. Ale zacznijmy od początku. Bohaterka książki, Karolina to młoda mężatka zakochana bezgranicznie w swoim mężu. Uważa go za idealnego mężczyznę. Niestety szybko się przekona, ze ideałów nie ma w tym zepsutym świecie. Razem ze swoimi przyjaciółkami przyłapuje go na zdradzie. To nie koniec kłopotów. Mąż jest podejrzany o morderstwo. Co zrobi Karolina? Czy pomoże cudzołożnikowi? Czy zdobędzie dowody niewinności? Więcej treści nie zdradzę. Uwierzcie mi. Będzie się działo i to dużo. Autor w swojej kolejnej książce nadal wykazuje się dużą pomys