Posty

Płockie Górki

Obraz
  Na płockim rynku wydawniczym pojawił się interesujący album Płockie Górki: pamiętamy,  wydany w 50-lecie powstania parafii św. Maksymiliana Kolbego. Jest to, bogato ilustrowana zdjęciami, publikacja o historii kościoła oraz osobach duchownych i świeckich, związanych ze świątynią.  Dzieje dominikanów w Polsce zaczynają się w 1220 r., kiedy Jacek Odrowąż wrócił do Krakowa z Włoch, gdzie otrzymał habit zakonny z rąk samego św. Dominika. Dzięki kaznodziejskiej działalności, zakon szybko zyskał ogromną popularność. Do Płocka został sprowadzony w 1234 r. przez księcia Konrada Mazowieckiego. Ufundowany przez niego kościół pw. św. Dominika wzniesiono na wysuniętym cyplu skarpy niedaleko Wzgórza Tumskiego. W tym samym czasie powstał klasztor, tworząc z kościołem czworobok z wirydarzem pośrodku. Wówczas świątynia zbudowana wyłącznie z cegły była nowością. Dopiero zakony franciszkanów i dominikanów upowszechniały w Polsce ten rodzaj nieznanego wcześniej budulca. Zachowane...

Historia wykuta cierpieniem

Obraz
  Czy prostata to wystarczająco ważny element męskiego ciała, żeby poświęcać mu post w Czytelni Książnicy Płockiej? Jeśli napisał o niej jeden z naszych najbardziej ulubionych autorów, stwórca mecenas Zuzy Lewandowskiej, to z pewnością.   Czym prostata pana Ostrowskiego różni się od pozostałych? Otóż tym, że zmarnowała mu życie. Do czytelnika trafił właśnie   przejmujący opis zmagań bohatera z nowotworem od diagnozy do pierwszych doustnych chemii. Wyjazd, a w zasadzie przeprowadzka do Hiszpanii, wszystko już nagrane, pora na zrobienie ostatnich badań przed podróżą. I nagle okazuje się, że PSA nie jest takie, jak powinno. Szok, widoczny w każdym słowie dziennika. Rozpacz? Też, a przy okazji podkreślanie drobiazgów, takich jak umiejętność wyjęcia wenflonu przez pielęgniarkę. Pielgrzymka po najróżniejszych warszawskich ośrodkach, głównie diagnostyki obrazowej, żeby otrzymać diagnozę raka prostaty z przerzutami do kości. Zmiany miałem nawet w czaszce , zaznac...

Portret z Maską

Obraz
  Są w Płocku takie książki, których już nikt nie pominie w bibliografii wybranego tematu. Tak jest choćby z „Leksykonem płockich ulic”   Piotra Gryszpanowicza. Teraz do tego elitarnego grona, tym razem w kwestii płockiego teatru, brawurowo dołączyła Lena Szatkowska, prezentując zagadnienia najbliższe jej sercu i zajęciu recenzenta teatralnego. „Portret z Maską” zachwyca benedyktyńską pracą dokumentalną i dziennikarską.   Książka to wyczerpujące biogramy płockich aktorów - laureatów „Srebrnych Masek”, laureatów „Złotych Masek”   wręczanych osobom, które zapisały się w historii współczesnego teatru polskiego wybitnymi dokonaniami i ludzi uhonorowanych Nagrodą Rajmunda Rembielińskiego. Na kartach książki skrzętnie zanotowano też nazwiska związane z Małą Złotą Maską m.in. teatralnych fotografów, rzemieślników, inspicjentów, suflerów. Niezwykła to nagroda – za jak najlepsze udawanie kogoś innego. To nietrudne, mogłoby się wydawać.   I myśląc w ten sposób, d...

Sekrety Płocka

Obraz
  Kolaż. Prawdziwy kolaż. Taki jak na okładce, która zapowiada smakołyki, jakie czekają nas w książce Romany Krystyny Kuffel „Sekrety Płocka”. Jest więc na niej słynny Petropol i równie słynny Dom Turysty Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajobrazowego. Jest ratusz, kombajn Bizon. Nie mogło zabraknąć Petrochemii i wszechobecnej Wisły. Są i portrety: mateczka Kozłowska i siostra Faustyna Kowalska. Autorka serwuje nam wyszukane menu, potrawy zresztą  przewijają się wielokrotnie na łamach książki.  W znanym hotelu  Petropol  w drugiej poł. lat 60. XX wieku, kucharz, mający za sobą pracę na statku „Batory” oraz mistrz kucharski wyrobów gastronomicznych, z pochodzenia Rom przeniesiony z warszawskiego Grand Hotelu, serwowali niedostępne wówczas smakołyki, jak pieczone indyki, sandacze w galarecie czy płonące lody. Panie wiadomej profesji, bez żenady, zorganizowane w nieformalny związek zawodowy, oferowały nawet w hotelu swoje usługi. S...

Śmiertelna zagrywka

Obraz
  W drugiej powieści Jacka Ostrowskiego, której bohaterką jest kobieta detektyw Agata Jonson, otrzymuje ona od pewnej inwalidki dziwaczne zlecenie na odnalezienie grobu niejakiego Manuela Ortegi. Wkrótce okazuje się, że wózek był tylko kamuflażem starszej pani i bohaterka wdepnęła w sam środek szpiegowskiej historii. Honorarium dla detektywki zostaje podzielone, reszta ma być wypłacona po wytropieniu Ortegi. Tak się jednak wszystko zadziało, że Agata nie chce drugiej części gotówki przyjąć, choć zleceniodawczyni nalega. W wątku hiszpańskim należy jeszcze wspomnieć i o tym, że Ostrowski całkiem nieźle porusza się w tyglu współistniejących na Półwyspie Iberyjskim narodów. Jak się można domyślać jest ETA, muzułmanie. Pomocny okazuje się stary dobry Kingsley, który jest dla Agaty niczym twardy dysk. Przechowuje dane specjalne i wyciąga cv wybranej osoby jak królika z kapelusza. Kingsley zresztą łączy obydwa wątki, bo poleca Agacie mecenas Lewandowską. Agata nie ...

Kanibal

Obraz
  Po wybuchu bomby w kamienicy Zuza Lewandowska jest zmuszona wraz ze swoimi zwierzakami chwilowo zamieszkać we własnej kancelarii. Tymczasem w Płocku zaczynają znikać kobiety, a po jakimś czasie odnajdują się ich niekompletne ciała. Patolog Ludwicki twierdzi, że zabójca zjada swoje ofiary, a ich kości gotuje. Zuza rozpoczyna swoje prywatne śledztwo, a przy okazji próbuje ustalić, kto podłożył bombę w jej kamienicy i dlaczego. Mnóstwo podejrzanych, tylko który z nich jest ludożercą? Jak zwykle podczas lektury powieści z Zuzą Lewandowską trudno się nudzić. Zawrotna akcja, mnóstwo zabawnych gagów, tym bardziej, że do akcji wkracza niezastąpiony kapitan Mariański i jego podwładny, kapral Pietrucha. (Powyższy opis pochodzi od wydawcy.) Książka jest napisana z pazurem. Wiadomo, że, jak w każdej serii, znajdują się powieści bardziej udane i mniej udane. Najnowsza „Zuza” z pewnością należy do tych pierwszych. W Płocku lat 80. wiele się dzieje i klimat prowincjonalnego miastec...

Julia Kisielewska

Obraz
  Na rynku wydawniczym pojawiła się niezwykła, dopieszczona pod względem formalnym pozycja wydawnicza Julia Kisielewska: korespondencja rodzinna .   Julia z Krzymuskich Kisielewska była szwagierką Henryka Opieńskiego (1870-1942), wybitnego skrzypka, muzyka i kompozytora. W pierwszym zeszycie zamieszczone zostały pisma w przeważającej mierze pochodzące z 1894 roku, których adresatem są rodzice Julii. Następnie te skierowane do siostry Anny Opieńskiej, a po jej śmierci do drugiej żony Henryka Lydii Barblan. Korespondencję uzupełniają teksty córki Julii – Róży, która, pisząc do swych ciotek Anny i Marii, nierzadko komentowała poczynania matki. Julia Kisielewska urodziła się w 1874 roku. Była najstarszą córką Stanisława i Marii z Orzechowskich, małżonków Krzymuskich. Ukończyła kursy wyższe dla kobiet im. Adriana Baranieckiego będące wówczas dla płci żeńskiej namiastką uniwersytetu. Mieszkała w Krakowie u wuja Wincentego Zakrzewskiego, profesora, a następnie r...